Kiedy usiadłem do napisania kolejnego wpisu z serii Tygodnik 2.0, złapałem się na jednej myśli. Ten tydzień był wyjątkowo spokojny. Nie było wielkich wyjazdów, spektakularnych wydarzeń ani momentów, które na pierwszy rzut oka nadawałyby się na pierwsze strony pamiętnika. A mimo to mam wrażenie, że właśnie takie tygodnie są najważniejsze. Bo czasami największy progres robi się wtedy, gdy nic wielkiego się nie dzieje.
Czas na zaległe projekty
Dzieci wyjechały na kilka dni do babci. Dom zrobił się nagle cichy, a kalendarz… trochę luźniejszy. To był idealny moment, żeby w końcu usiąść do wszystkich projektów, które od miesięcy odkładałem na później. Poprawki na stronie Wersja 2.0, porządkowanie materiałów, planowanie kolejnych treści i dopinanie rzeczy, które normalnie przegrywają z codziennością. Zabawne jest to, że często wydaje nam się, iż do realizacji dużych celów potrzebujemy jednego wielkiego zrywu. W rzeczywistości dużo częściej potrzebujemy po prostu kilku spokojnych dni.

Trening personalny z… własną żoną

Jednym z najciekawszych doświadczeń tego tygodnia było poprowadzenie kolejnych treningów personalnych Eli. Muszę przyznać, że prowadzenie treningu komuś bliskiemu jest znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Z jednej strony dobrze znam możliwości drugiej osoby, z drugiej trzeba umieć oddzielić rolę męża od roli trenera. To była świetna lekcja. Nie tylko dla Eli, która coraz pewniej czuje się na siłowni, ale również dla mnie. Każdy taki trening daje mi większą pewność siebie i utwierdza mnie w przekonaniu, że decyzja o zdobyciu kwalifikacji trenera personalnego była właściwa. Coraz bardziej czuję, że właśnie w tym kierunku chcę rozwijać Wersję 2.0.

Jeżeli jesteś z Kielc i szukasz osoby, która pomoże Ci wrócić do formy lub zbudować zdrowe nawyki, prowadzę już treningi personalne w Kielcach, a także współpracuję z podopiecznymi online z całej Polski.

Rutyna to nie nuda

Oczywiście nie zabrakło również moich własnych treningów. Od kiedy rozpisałem sobie nowy plan treningowy, coraz bardziej przekonuję się, że rutyna potrafi być czymś naprawdę wartościowym. Jeszcze kilka lat temu ciągle szukałem nowych bodźców. Nowego planu. Nowej diety. Nowej motywacji. Dzisiaj wiem, że największe efekty daje powtarzanie prostych rzeczy przez długi czas. To nie jest ekscytujące. To po prostu działa.

Proteinowe taco – mały eksperyment, który zostanie na dłużej

Jednym z milszych momentów tygodnia był kulinarny eksperyment. Postanowiłem przygotować domowe proteinowe taco i… wyszło zdecydowanie lepiej, niż zakładałem. Coraz częściej przekonuję się, że zdrowe jedzenie nie musi oznaczać nudnych posiłków. Wręcz przeciwnie. Im więcej gotuję, tym bardziej odkrywam, że można jeść naprawdę smacznie i jednocześnie realizować swoje cele. Podejrzewam, że ten przepis zostanie ze mną na dłużej.

Czas we dwoje też jest treningiem

Poza pracą i treningami udało nam się z Elą spędzić sporo czasu razem. Był piknik. Były spokojne rozmowy. Były chwile, których na co dzień często brakuje. Coraz mocniej dochodzę do wniosku, że dbanie o zdrowie to nie tylko liczba kroków, ciężar na sztandze czy ilość białka w diecie. To również relacje. Odpoczynek. Balans. Bo naprawdę trudno budować dobrą formę, jeśli wszystko inne wokół się rozpada.

Dzieci wróciły. I wszystko wróciło do normy.

Pod koniec tygodnia dzieci wróciły z wakacji. Dom znowu zrobił się głośny. I wiecie co? Tego właśnie brakowało.

Zakończyliśmy tydzień rodzinnym spacerem i chyba pierwszy raz od dawna miałem poczucie, że wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno. Nie idealnie. Ale dobrze.

Tygodnik 2.0 – małe kroki budują wielkie zmiany

Pisząc ten wpis z serii Tygodnik 2.0, utwierdziłem się w jednym przekonaniu. Największe zmiany nie dzieją się podczas wyjątkowych tygodni. One dzieją się właśnie podczas takich. Spokojnych. Powtarzalnych. Trochę nudnych. Bo to właśnie wtedy budują się nawyki, które zostają z nami na lata. I chyba właśnie na tym polega cała filozofia Wersji 2.0. Nie zmieniać życia raz. Zmieniać je odrobinę każdego dnia.

Do przeczytania w kolejnym Tygodniku 2.0.

Darek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *