-

Telefon z telewizji, Fundament 2.0 i dowód na to, że małe decyzje naprawdę działają
Są takie tygodnie, które zaczynają się zupełnie zwyczajnie, a kończą w sposób, którego nie byłbyś w stanie przewidzieć nawet wtedy, gdybyś bardzo się starał. Ten był właśnie jednym z nich. Jeszcze kilka dni wcześniej leżałem nad wodą, korzystając z dobrej pogody i próbując na chwilę zwolnić tempo. Wakacje mają w sobie coś, co sprawia, że…
-

Czasami największy progres robi się wtedy, gdy nic wielkiego się nie dzieje
Kiedy usiadłem do napisania kolejnego wpisu z serii Tygodnik 2.0, złapałem się na jednej myśli. Ten tydzień był wyjątkowo spokojny. Nie było wielkich wyjazdów, spektakularnych wydarzeń ani momentów, które na pierwszy rzut oka nadawałyby się na pierwsze strony pamiętnika. A mimo to mam wrażenie, że właśnie takie tygodnie są najważniejsze. Bo czasami największy progres robi…
-

Wakacje się kończą. Droga trwa dalej.
Powrót z wakacji zawsze jest trochę dziwny. Jeszcze chwilę temu siedzieliśmy nad morzem, dzieci biegały po plaży, a jedynym planem dnia było zastanowienie się, gdzie pójdziemy na spacer i co zjemy na obiad. A potem… Budzik. Pranie. Zakupy. Komputer. I rzeczywistość wraca dokładnie tam, gdzie ją zostawiłeś. Kiedyś bardzo nie lubiłem tego momentu. Miałem wrażenie,…
-

Odpoczynek też jest częścią drogi
Miniony tydzień wyglądał trochę inaczej niż zwykle, bo razem z rodziną wyjechaliśmy nad polskie morze. Był to czas, którego naprawdę potrzebowałem – żeby zwolnić, odetchnąć i na chwilę odłożyć codzienny pośpiech. Nie oznacza to jednak, że całkowicie odpuściłem aktywność.Wręcz przeciwnie. Chciałem pokazać, że ruch nie kończy się wraz z zamknięciem drzwi siłowni. Dlatego przygotowałem darmowy…
-

Wakacje nie oznaczają wakacji od życia
Mam wrażenie, że z wiekiem słowo „wakacje” zaczyna oznaczać coś zupełnie innego. Kiedyś kojarzyły się z dwoma miesiącami beztroski. Dzisiaj oznaczają przede wszystkim to, że dzieci są cały czas w domu, plan dnia przestaje istnieć, a znalezienie godziny tylko dla siebie staje się małym wyzwaniem. I wiecie co? Bardzo mi się to podoba. Oczywiście jest…
-

Chyba pierwszy raz naprawdę uwierzyłem, że to się uda.
Przez ostatnie tygodnie we vlogach przewijał się temat „tajnego projektu”. Wielu z Was pytało, o co właściwie chodzi, a ja uparcie odpowiadałem, że jeszcze nie mogę powiedzieć. Dzisiaj już mogę. Tym projektem jest Wersja 2.0. Nie sama strona internetowa. Nie konto na Instagramie. Nie pomysł na prowadzenie treningów. To wszystko są tylko elementy większej układanki.…
-

Małe questy, wielki projekt i pierwsze rolki
Są takie tygodnie, które z pozoru wyglądają zupełnie zwyczajnie. Kilka treningów, trochę rodzinnego czasu, zakupy, obowiązki i kilka drobnych przyjemności. Gdyby spojrzeć na nie z boku, można by pomyśleć, że nie wydarzyło się nic szczególnego ,a jednak mam wrażenie, że właśnie takie tygodnie często zmieniają najwięcej.Zaczęło się bardzo spokojnie. Od śniadania. Szakszuka to jedno z…
-

Witaj, świecie!
Jeżeli czytasz ten wpis, to znaczy, że jesteś jednym z pierwszych ludzi, którzy trafili do projektu Wersja 2.0. Za to na początek po prostu dziękuję. Ten blog nie powstał po to, żeby udowadniać komukolwiek, że jestem ekspertem od życia. Nie powstał też po to, żeby sprzedawać wizję idealnej przemiany w 30 dni. Powstał dlatego, że…
