Przez ostatnie tygodnie we vlogach przewijał się temat „tajnego projektu”. Wielu z Was pytało, o co właściwie chodzi, a ja uparcie odpowiadałem, że jeszcze nie mogę powiedzieć. Dzisiaj już mogę. Tym projektem jest Wersja 2.0. Nie sama strona internetowa. Nie konto na Instagramie. Nie pomysł na prowadzenie treningów. To wszystko są tylko elementy większej układanki. Wersja 2.0 to miejsce, w którym chcę połączyć wszystko, czego nauczyłem się przez ostatnie miesiące. Moją drogę do zdrowia, zmianę sposobu myślenia, aktywność fizyczną, vlogi, dziennik, narzędzia i doświadczenia, które – mam nadzieję – pomogą komuś zrobić pierwszy krok. Bo właśnie od tego wszystko się zaczęło. Nie od pomysłu na biznes. Nie od planu zarabiania. Tylko od chęci zmiany własnego życia.

Ten tydzień był chyba najbardziej wymagającym od bardzo dawna. Praktycznie cały pochłonął mnie kurs na trenera personalnego. Kilkanaście godzin nauki, zajęć praktycznych, egzaminów i naprawdę sporo zmęczenia. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem tak wyczerpany pod koniec tygodnia. Ale było warto. Oficjalnie zostałem certyfikowanym trenerem personalnym. Jeszcze rok temu nie przyszłoby mi nawet do głowy, że napiszę takie zdanie. To zabawne, jak bardzo potrafi zmienić się człowiek, kiedy przestaje szukać wymówek, a zaczyna po prostu robić swoje. Oczywiście życie nie zatrzymało się tylko dlatego, że realizuję nowy projekt. Były treningi. Było trochę gotowania. Były upały, które dawały nam wszystkim solidnie popalić. Była codzienność. Chyba właśnie to jest najważniejsza lekcja, jaką wynoszę z ostatnich miesięcy. Duże zmiany nie dzieją się podczas wielkich wydarzeń. One dzieją się pomiędzy nimi. Na zwykłych treningach. Przy śniadaniu. Podczas spaceru.

Wieczorem, kiedy zamiast odpuścić, siadasz jeszcze na godzinę do projektu, który istnieje na razie tylko w Twojej głowie. Na koniec tygodnia przyszła jeszcze jedna miła chwila. Zakończenie roku szkolnego i początek wakacji. Patrząc na dzieciaki, przypomniałem sobie, że czasami warto na chwilę zwolnić i po prostu cieszyć się tym, co jest tu i teraz. Bo Wersja 2.0 nie ma być wyścigiem. Ma być drogą. Drogą do zdrowszego życia, większej świadomości i lepszego balansu. I mam wrażenie, że właśnie postawiłem na niej jeden z najważniejszych kroków.

Do zobaczenia za tydzień.

Darek

https://www.youtube.com/watch?v=C6tNaWZ5oEA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *