Są takie tygodnie, które zaczynają się zupełnie zwyczajnie, a kończą w sposób, którego nie byłbyś w stanie przewidzieć nawet wtedy, gdybyś bardzo się starał. Ten był właśnie jednym z nich. Jeszcze kilka dni wcześniej leżałem nad wodą, korzystając z dobrej pogody i próbując na chwilę zwolnić tempo. Wakacje mają w sobie coś, co sprawia, że łatwo odpuścić rutynę. Człowiek mówi sobie: „Jeszcze tylko dziś”, „Od poniedziałku wrócę do planu”,

„Teraz przecież trzeba odpocząć”. I nie ma w tym nic złego. Odpoczynek jest potrzebny. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy chwilowy luz zamienia się w nowy sposób funkcjonowania. Dlatego już od poniedziałku postanowiłem wrócić do swojej codzienności. Nie przez wielką rewolucję. Po prostu przez małe decyzje.

Nawet naprawa rolety może czegoś nauczyć

Brzmi zabawnie, ale jednym z pierwszych zadań po powrocie była… naprawa rolety. To jedna z tych rzeczy, które odkłada się przez kilka tygodni, bo przecież zawsze są ważniejsze sprawy. Dopóki w końcu człowiek nie stwierdzi, że zajmie mu to mniej czasu niż dalsze odkładanie. Lubię takie momenty. Przypominają mi, że porządkowanie życia nie zaczyna się od wielkich zmian. Zaczyna się od drobnych rzeczy, które od dawna czekają na swoją kolej.

Fundament 2.0 nabiera kształtów

Dużą część tygodnia poświęciłem również pracy nad Fundamentem 2.0. To projekt, który dojrzewał w mojej głowie od bardzo dawna. Nie chcę stworzyć kolejnego ebooka z listą zakazów i nakazów. Chcę przygotować materiały, które będą realnym wsparciem dla osób rozpoczynających swoją zmianę. Im więcej nad tym pracuję, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wiedza nie wystarczy. Największym wyzwaniem jest nauczenie się konsekwencji.

Czas uporządkować własny plan

Praca nad Fundamentem 2.0 sprawiła, że spojrzałem również na swoje codzienne funkcjonowanie. Przez wakacje kilka spraw zaczęło się piętrzyć. Na kuchennym whiteboardzie pojawił się chaos. Zadania zaczęły istnieć bardziej w mojej głowie niż w kalendarzu. Usiadłem więc z kubkiem kawy i rozpisałem cały najbliższy tydzień. To była jedna z najlepszych decyzji tego tygodnia. Bo często nie potrzebujemy więcej motywacji. Potrzebujemy większej przejrzystości.

Trening i gotowanie – codzienność, która daje spokój

Oczywiście nie zabrakło treningów. To nadal jedna z tych części dnia, które porządkują mi głowę najbardziej. Było też gotowanie. Na obiad wpadł fit Butter Chicken z domowymi plackami naan. Uwielbiam takie przepisy, bo pokazują, że zdrowe odżywianie nie musi oznaczać monotonii. To kolejny mit, z którym staram się walczyć każdego dnia.

Telefon, którego się nie spodziewałem

I wtedy wydarzyło się coś, czego absolutnie nie miałem na swojej liście zadań. Zadzwonił telefon. Po drugiej stronie usłyszałem, że zostałem zaproszony do programu Pytanie na Śniadanie w TVP. Przyznam szczerze… Przez chwilę zastanawiałem się, czy to nie jakiś żart. Jeszcze kilka tygodni temu rozwijałem od zera projekt Wersja 2.0, nagrywałem pierwsze materiały i zastanawiałem się, czy to wszystko ma sens. A teraz ktoś z telewizji mówi, że chce usłyszeć moją historię. To było surrealistyczne uczucie.

Występ w telewizji był efektem, nie celem

Najbardziej cieszy mnie jednak nie sam fakt wystąpienia w telewizji. Najbardziej cieszy mnie to, że ktoś uznał, iż moja historia może być wartościowa dla innych. Podczas rozmowy padło pytanie, czy tęsknię za dawną wersją siebie. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Nie. Nie tęsknię. Ale mam do niej ogromny szacunek. Bo gdyby tamten Darek nie podjął decyzji o zmianie, nie byłoby mnie dzisiaj w tym miejscu. To była odpowiedź, którą naprawdę czułem.

Małe decyzje prowadzą do dużych wydarzeń

Ten tydzień przypomniał mi jeszcze jedną rzecz. Nie da się zaplanować wszystkich dobrych momentów. Można natomiast codziennie robić rzeczy, które zwiększają szansę, że się pojawią. Trening. Praca. Rozwijanie własnych projektów. Nagrywanie kolejnych materiałów. Pisanie bloga. Tworzenie ebooków. Żadna z tych rzeczy sama w sobie nie wydaje się spektakularna. Ale kiedy robisz je regularnie, pewnego dnia może zadzwonić telefon, którego kompletnie się nie spodziewałeś. I właśnie dlatego tak bardzo wierzę w filozofię Wersji 2.0. Bo życie naprawdę zmienia się od małych decyzji. Nie zawsze od razu. Ale zawsze od nich się zaczyna.

Do poczytania za TYDZIEŃ – Darek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *